Międzynarodowy Dzień Książki dla Dzieci

Korzystając z okazji, że dziś jest Międzynarodowy Dzień Książki dla Dzieci postanowiłam zrobić małe podsumowanie Arturowej lektury. U mnie z książkami jest tak, że jestem w stanie wydać na nie każde pieniądze. Ale niestety ostatnio mamy straszny kryzys finansowy i już dość długo nie przyczyniłam się, aby powiększyć księgozbiór. Wiem, są antykwariaty, ale ja niestety na zadupiu mieszkam (czytaj obrzeża miasta) i nie mam czasu na wycieczki do centrum... poza tym, ostatnie wydarzenia skutecznie mi uniemożliwiły wszelkie zakupy. I tak uważam, że Artur książek ma wiele. O taki koszyczek na przykład :)



Są książki bardziej i mniej lubiane przez Artura, jak i przeze mnie. Hitem numer jeden jest "Auto Artura", przypuszczam, że to z powodu imienia... i pieska Gacka, którego Artur wciąż wskazuje paluchem.



Na drugim miejscu jest książka, którą Artur nie tyle lubi oglądać, co słuchać. Bo są to "Kolorowe Rymowanki", gdzie zawarte są najpiękniejsze wierszyki i rymowanki znane zapewne przez każdego dorosłego. Kiedy je czytam gestykuluję, intonuję, trrrachuję, bachuję, rerekumkam i ącuję... a wtedy Artur szaleje i się zaciesza. Oboje spędzamy bardzo miło czas z tą książką. Podobają mi się też ilustracje... że do takich krótkich rymowanek, można zrobić takie bogate rysunki? Piękna książeczka.




Kolejną fajną książeczką jest "Święty Mikołaj". Tiiia, wiem, że książka kompletnie nie na czasie, chociaż patrząc na widoki przez okno mam wątpliwości. Artur lubi tą książeczkę i nie zdziwię się, jeśli każe sobie ją przeczytać w lato. Tekst książki jest rymowany, a jak pisałam wcześniej, Artur uwielbia wszystko, co ma rym. I fajne, kolorowe ilustracje. W tej serii jest też "Mały Kotek" "Wesoły piesek" i "Bałwanek", na które poluję i zakupię choćby nie wiem co!



W naszym księgozbiorze zamieszkała też "Bardzo głodna gąsienica". Artur uwielbia dziurki, które zrobiła owa gąsienica. Książeczka jest bardzo edukacyjna, uczy nazw dni tygodnia, owoców, liczb. Poza tym pokazuje stadia rozwoju motyla i może być świetną mobilizacją dla niejadków.



Kolejna godna polecenia książeczka to "Egipcjanin Hapi". Oprócz tego, że książeczka ma przesłanie to ma tez elementy ruchome, które najbardziej przyciągają małe łapki Artura. Nawet jeden element został już urwany i musiałam szybko ratować straty taśmą klejącą. W tej serii znajduje się jeszcze "Giermek Jon", "Wiking Ragi" i "Rzymianin Remus". Podobno książka kosztuje 29,90... ja kupiłam ją za 4,90. Takie okazje właśnie uwielbiam!



"Nocnik nad nocnikami" to fajna, mobilizująca lektura. Na Artura zadziałała pozytywnie. Potrafi też wskazać siku i kupe w nocniczku Bolka... a później biegnie do swojego i pokazuje "ma". Mi osobiście podobają się ilustracje... takie jakby wycięte z papieru kolorowego.



Wspomnę też tu o książce pt. "Stos poduszek i maluszek". To nic innego jak zbiór pięknych kołysanek, na dodatek bardzo ładnie zilustrowanych. Ale dla mnie najważniejsza jest płyta, która została dołączona do książki... piękna nuta. Artur uwielbia przy niej zasypiać. Działa wyciszająco na każdego... na mnie też :)


No i mały niewypał książkowy... najdroższy na jaki się pokusiłam dotychczas. Mam nadzieję, że książka jeszcze znajdzie miejsce w sercu Artura. Bo jak na razie Artur po pięciu stronach wymięka i sięga po inną. Książka nazywa się "Naciśnij mnie". Zuzia, moja prawie sześcioletnia chrześnica, została oczarowana tą książką i kazała sobie ja natychmiast kupić... no więc jednak jest czas, kiedy dziecko ją uwielbia.



Ach wspomniałabym jeszcze chociaż o dwóch pozycjach książkowych, ale kto lubi takie długie posty? 



A korzystając z okazji, że dzisiaj jest też Światowy Dzień Świadomości Autyzmu polecam Wam taką książkę:


22 komentarze:

  1. Też mamy tę książkę o nocniku, tylko się zagapiłam jak kupowałam i mamy wersję dla dziewczynki :D
    A seria książek, w której jest też Auto Artura, trafiła do Malucha jako prezent od babciowego zająca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, racja, zapomniałam napisać, ze to cała seria przecież jest :)

      Usuń
  2. ja lubię - muszę poszukać gdzieś tej książeczki z gąsienicą, spodobała mi się :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiamy książki:D Gąsienica rules:) NAcisnij mnie jest bombowe:D Ja się zbieram z postem o pewnej książce już jakiś czas. Może dziś nadrobię?

    OdpowiedzUsuń
  4. oj my też mamy niezły zbiór książek :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale zbiór :) my też ostro "kolekcjonujemy"

    OdpowiedzUsuń
  6. Przegapiłam tak wazny dzień. Choć może nie koniecznie wczoraj tatus czytał dwwie ksiazki dziecku a ja jedną dłuższą wiec moze nie jest tak źle;]

    OdpowiedzUsuń
  7. Ohh ale mam chrapkę na tę książeczkę o nocniczku ;D Musimy ją mieć.;)
    Arturek ma piękną kolekcję;) a co do książeczki "naciśnij mnie", jeżeli składa się ona tylko z tych kropek to mnie też by nie zainteresowała tak jak Artura;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tam są tylko same kropki, ale bardzo dużo się z nimi dzieje rzeczy :) Ogólnie bardzo fajny pomysł na książkę, ale dla trochę starszych dzieci.

      Usuń
  8. U nas też jest sporo książeczek niestety większość "lekko zmęczonych" przez Piotrka...

    OdpowiedzUsuń
  9. O książkach tych dla dzieci, jak i dla siebie mogłabym czytać czy słuchać godzinami- z przyjemnością :) Świetne książki ma Arturek, ta o gąsienicy spodobała mi się szczególnie- muszę się za nią rozejrzeć skoro taka fajna :) Junior też wzbogacił się o kilka książeczek na Wielkanoc :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Anonimowy4/03/2013

    Witam Was serdecznie!.Miło popatrzeć na Artura i na jego skupioną buzie.Ja kupowałam dla Misi kolekcję książeczek 'Wierszyki dla maluchów"Teraz pasjonuje się poaważniejszymi ,bo przecież trzeba już uczyć się malować ,liczyć,rysować szlaczki,wycinać.Całuję Artura po babcinemu a Ciebie po matczynemu!Maria z Konina

    OdpowiedzUsuń
  11. u nas też cała sterta książeczek:) i Auto Artura też plasuje się na pierwszym miejscu:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale macie bajeczne książki!! My mamy ta z kołysankami - śpiewasz?? :P Ja tak, ale jak nikt nie słyszy haha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie, że śpiewam :) Słucha tylko Artur... na szczęście.

      Usuń
  13. aLE KSIĄŻECZEK :) Niedługo to dzieci będą pytać , a co to książka?

    OdpowiedzUsuń
  14. Fantastyczny księgozbiór - Artur ma wszytko co potrzeba - i to twoja zasługa!

    OdpowiedzUsuń
  15. imponujący zbiór ciekawych książeczek :D

    OdpowiedzUsuń