Prezent od Zająca


W mojej rodzinie nigdy nie kupowało się prezentów wielkanocnych dla dzieci. Zając owszem przychodził, ale tylko, albo i aż, ze słodyczami. Ten zwyczaj przeniosłam też na "nasze" dzieci, czyli Artura i Zuzię, ale oprócz słodyczy zawsze staram się kupić jakąś pierdółkę, na przykład kolorowankę czy naklejki. W tym roku też planowałam podarować dzieciom taki zestaw.

Kiedy zobaczyłam w Funciaku pudełka od jajek do zabaw kreatywnych, od razu wiedziałam, w co spakuję słodkości. Nie zdecydowałabym się użyć pudełek, w których kupuję jaja... prześladuje mnie wizja salmonelli. Ale takie wytłaczanki do jajek, ale nie po jajkach bardzo mi podpasowały. Tylko żałuję, że nie było większych.



Pudełka ozdobiłam kropkami, które zrobiłam gumką od ołówka (ten patent podejrzałam u mojej mentorki Jagodzianki)





Kiedy już pudełka zostały ozdobione, naładowałam je maksymalną ilością słodyczy. Poniżej wersja dla dziewczynki zawierająca zestaw biżuterii dla małej damy.



A tu wersja z autkiem dla małego miłośnika motoryzacji.



Na koniec podrasowałam jeszcze pudełka wstążeczką z sianka.
 



*Pomysł podejrzałam rok lub dwa lata temu na jakimś blogu, ale zamordujcie mnie, nie mogę już znaleźć linka.  

21 komentarzy:

  1. Pewnie, że zabijemy :P
    Pomysł baaaardzo ciekawy :)
    Dzięki za pokazanie dalej!

    OdpowiedzUsuń
  2. Super pomysł ! Moja jeszcze za mała wszystko by na raz wsunęła ;)Pozdrawiamy i zapraszamy do nas http://naziarnkugrochu.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale fajny pomysł! Chyba go "ściągnę" od Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny pomysł. Jesteś częstym klientem w funciaku ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dwa funciaki w okolicy wiec można powiedzieć, że jestem tam często... czasem wstępuję chociaż po to, żeby sprawdzić, czy czegoś ciekawego nie "rzucili".

      Usuń
  5. Świetny pomysł. Na pewno skorzystam. Proszę Cię o kontakt na mój e-mail: uam20@wp.pl Podaj mi swój adres, żeby mogła wysłać Ci książkę, którą u mnie wygrałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, "Kosmonautka" jest moja :) bardzo dziękuję :)

      Usuń
  6. Świetny pomysł! Bardzo mi się podoba. U mnie też praktykuje się słodycze na Wielkanoc.

    OdpowiedzUsuń
  7. takie proste, a jakie efektowne i genialne!

    OdpowiedzUsuń
  8. I zachciało mi się słodkiego!

    OdpowiedzUsuń
  9. Niesamowite! Wyglądają bardzo efektownie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajny pomysł, świetnie to wygląda :) My oprócz słodyczy małe prezenty dzieciom w rodzinie robimy i zawsze są bardzo szczęśliwe :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajny pomysł:) u nas wytłoczki po jajkach posłużą za ozdobę:)

    OdpowiedzUsuń
  12. aLE BOMBOWE POMYSŁY <3 SUPER, PODZIWIAM ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. O raju rewelacja! Jak zwykle zresztą :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ale fajne rozwiązanie :) i szybko i fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo pomysłowo. Ja już nie daje słodyczy, wystarczająco dużo dostają ich w szkole/przedszkolu od babć, cioć i wujków.

    OdpowiedzUsuń
  16. świetny pomysł! To naprawdę wygląda rewelacyjnie, co prawda już po Wielkanocy, ale w przyszlym roku zgapiam :) tylko może zamiast słodyczy powkładam suszone owoce i jakieś inne tego typu przekąski, bo nie dajemy B. słodyczy:))

    OdpowiedzUsuń
  17. świetny pomysł. kilka blogów w tym roku przedstawiało takie DIY, ale mnie też wizja salmonelli skutecznie odstrasza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, te wytłaczanki to bardzo wdzięczne tworzywo, z którego można dużo fajnych rzeczy wyczarować... tylko trudno dostać takie bez salmonelli :)

      Usuń