Przepisy na menu urodzinowe

Tym razem przygotowując menu na urodziny Artura nie musiałam martwić się, że nie mam stołu i nie skupiałam się na posiłkach charakterystycznych dla szwedzkiego stołu. W tym roku jednak znów miałam ograniczenia... czasowe. Wiadomo, że z trzymiesięcznym ssakiem przy piersi i energicznym czterolatkiem nie można poszaleć kulinarnie. Musiałam pomyśleć nad poczęstunkiem, które nie wymaga zbyt dużo nakładu pracy. I tak oto powstało menu:


Niestety nie mam zdjęć wszystkich potraw.

Kotlety warzywne - przepis TUTAJ KLIK
Mięso z warzywami przygotowałam już dzień wcześniej, a w niedzielę uformowałam z gotowej masy kotlety i przed przyjściem gości upiekłam.

Pilaw z bulguru z cukinią - TUTAJ
Naprawdę bardzo smaczny dodatek do dań, polecam.

Sos czosnkowy to nic innego jak jogurt grecki z czosnkiem.

Pizzerinki zrobiłam z przepisu na ciasto od Karlity, które zawsze się udaje. Przepis na ciasto TUTAJ




Uwielbiam hummus i sprawdza się on zawsze na takich imprezach. Tym razem postawiłam na hummus z suszonymi pomidorami TUTAJ KLIK. To był strzał w dziesiątkę. Zrobiłam go też dzień wcześniej. W dniu imprezy przygotowałam tylko warzywa.


Makrela na krakersach to bardzo szybko "robiąca się" przekąska.
Składniki:
- wędzoną makrela obrana ze skóry i ości
- 6 drobno pokrojonych suszonych pomidorów,
- 2 pokrojone ogórki konserwowe (mogą być też kiszone)
- szczypiorek
- 2 łyżki majonezu
- łyżeczka musztardy
- dowolne krakersy o neutralnym smaku

Wszystkie składniki oprócz krakersów wymieszać. Masę zrobiłam dzień wcześniej, a przed wizytą gości posmarowałam krakersy pastą z makreli. Można ewentualnie ozdobić kawałkami oliwek lub innych warzyw.

Sałatka z tortellini w końcu obrała inną wersję bo nie mogłam znaleźć tortellini bez jajek w składzie. Tak więc zastąpiłam je makaronem z mąki durum. Oczywiście zrobiłam ja też dzień wcześniej.
Przepis TUTAJ. Tylko u mnie nie było jaj, ale użyłam jeszcze dodatkowo zielonych oliwek i papryki konserwowej.

Bagietka słodko-słona to kanapeczki z bagietki, sałaty, sera pleśniowego Brie i winogron.

 

Tort składał się z biszkoptu w kolorze niebieskim, Przepis na biszkopt rzucany, który zawsze się udaje, znajdziecie TUTAJ. 
Torcik przełożony był masą z bitej śmietany i serka mascarpone, przepis TUTAJ.
Zawsze w środek tortu wkładam jakieś owoce, czy to sezonowe, czy ze słoika, ale zawsze coś tam się znajduje dla przełamania mdławego smaku kremu.



Szyszki to przysmak mojego dzieciństwa. Artur też pokochał ten smak, dlatego postanowiłam je zrobić. Przygotowuje się je bardzo szybko bo jest to prostsza wersja od tych, które pamiętają nasze młode lata. Przepis TUTAJ 



Menu z trzecich urodzin Artura znajdziecie TUTAJ









8 komentarzy:

  1. Ale super inspiracje. Bardzo fajny post. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Same pyszności ☺ Podziwiam cię, że przy malutkim dziecku tyle udało ci się zrobić.

    OdpowiedzUsuń
  3. jesteś mega .. nawet tort sama zrobilas!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale mi narobilas ochoty na szyszki, ktore uwielbiam... :)
    Brawo dla Ciebie! Za przygotowanie tego wszystkiego z bobasem na rekach nalezy Ci sie medal!

    OdpowiedzUsuń
  5. ojej, przypomniałaś mi o szyszkach z dzieciństwa ....
    muszę je koniecznie zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też uwielbiam hummus, próbowałam go już w kilku wersjach, męża tylko nie mogę przekonać, no ale nic straconego, więcej dla mnie ;) Przyjęcie musiało być fantastyczne, same pyszności widzę na tym stole :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Witam. Czy pizzerinki podawała Pani na zimno??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, na zimno :) Były równie pyszne :)

      Usuń