Moja pierwsza encyklopedia zwierząt


Po przeczytaniu książki "Opowiem ci mamo, co robią żaby" Artur zaczął zadawać tak dużo pytań dotyczących życia zwierząt, że postanowiłam nie tylko kupić mu kolejną część z serii "Opowiem ci mamo", ale także poszukać jakiegoś fajnego wydania encyklopedii zwierząt dla dzieci. Oczywiście jak można było się spodziewać, wybór takich książek jest ogromny, ale poniższy tytuł przykuł moje oko.


Encyklopedia zwierząt. Świat bez tajemnic.
wyd. Olesiejuk



Książka składa się z rozdziałów i podrozdziałów, które pokrótce przybliżają życie zwierząt, gdzie mieszkają, ich rozmnażanie, sposoby odżywiania się, spania i wiele, wiele innych ciekawych zagadnień, takich jak na przykład zabawny wygląd zwierząt czy dbanie o higienę. Poznamy też gatunki, którym grozi wyginięcie, rekordzistów i tatę, który rodzi młode.

Każdy podrozdział rozpoczyna się dosłownie  kilku zdaniowym nawiązaniem do tematu, co nie nudzi młodego czytelnika. Na samym początku też, zaraz po spisie treści, wyjaśnione jest co to jest zwierzę i na jakie grupy zwierzęta się dzielą.







Gdzieniegdzie podczas czytania encyklopedii można znaleźć okienka-zagadki, gdzie trzeba wykonać jakieś polecenie, między innymi policzyć kropki u biedronki, odnaleźć zwierzęta, które się ukryły, dopasować cień do żółwia czy odnaleźć różnice.



Artur bardzo polubił historyjki, takie trochę namiastki komiksów, które obrazek po obrazku przedstawiają, jak zwierzęta polują, przemieszczają się lub rozmnażają. Zatrzymujemy się przy nich przez dłuższą ilość czasu i nie tylko czytamy opisy, ale także dopowiadamy swoją historię.



Encyklopedia naprawdę nas oczarowała. Dzięki swoim krótkim, ciekawym informacjom i pięknym ilustracjom, jest przystępna już dla trzylatków, a i starsze dzieci też będą zachwycone. Wstyd się przyznać, ale i ja dzięki tej pozycji poszerzyłam swoją wiedzę. Poza tym, książka jest pięknie wydana. Ma twardą oprawę, zaokrąglone rogi i kartki z papieru kredowego, co dodaje jej szyku. Jest tez, wbrew pozorom bardzo poręcznych rozmiarów, nie za duża, ale też nie za mała. Taka po prostu fajna, dziecięca encyklopedia.








Wpis powstał w ramach projektu Przygody z książką

https://dzikajablon.wordpress.com/2016/02/16/przygody-z-ksiazka-4-zaproszenie-do-udzialu-w-projekcie/

11 komentarzy:

  1. Super recenzja, bardzo dziękuję i za opis i za zdjęcia, książka wygląda na bardzo ciekawą i na pewno będę jej szukać dla mojej trzylatki :-)
    Pozdrawiam, Asia

    OdpowiedzUsuń
  2. O kurcze! Oli byłby nią zachwycony! <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawa książka, takich pozycji dla dziecka nigdy dość :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajna! Mają jeszcze jakieś inne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mają jeszcze "Świat bez tajemnic" http://www.wydawnictwoolesiejuk.pl/wyniki-wyszukiwania/419242/
      i "Encyklopedia transportu" http://www.wydawnictwoolesiejuk.pl/wyniki-wyszukiwania/483161/

      Ja szukam teraz takiej o ciele człowieka :)

      Usuń
    2. Mamy tą o człowieku i bardzo lubimy :-)

      Usuń
  5. Bardzo ciekawa książka, mamy podobną z Wydawnictwa Wilga :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ileż to ciekawych pozycji o zwierzakach jest na rynku... :-) Wprawdzie nam by się przydała już nieco "poważniejsza" encyklopedia ale ta też wydaje się fajna :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajna i przyjazna dla młodszaków, moja siedmiolatka sięgnęła już po większą, poważniejszą cegłę. Dobrze, że pokazujesz dobrą encyklopedię, bo czasem trudno wybrać spośród tylu pozycji na rynku ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj ile my się naczytaliśmy i nadal czytamy książeczek o zwierzętach! Mój Tymek to przyrodnik, ale bardzo specyficzny. Uwielbia robaki, ślimaki i żaby. Na półkach same takie publikacje, a on nadal chce więcej:)

    OdpowiedzUsuń